Aktualności

Poznaj nowe informacje na rynku

Kryzysu nie będzie

specustawa

Podwyżki cen mieszkań spowodowały spadek sprzedaży w firmach deweloperskich. Wrasta za to ilość domów budowanych na przedmieściach.

Po komunikatach giełdowych pokazujących spadek sprzedaży mieszkań zarówno w ujęciu kwartalnym, jak i półrocznym, pojawiły się spekulacje, że może to być zapowiedź kryzysu na rynku mieszkaniowym. Od kilku miesięcy w trendzie spadkowym jest też WIG Nieruchomości. Analitycy wskazują na przyczyny i uspokajają przekonując, że nie ma podstaw do niepokoju. Faktycznie, w drugim kwartale tego roku giełdowe firmy deweloperskie zanotowały dwucyfrowy spadek sprzedaży ( -11,3 proc.), jednak w ujęciu półrocznym spadek ten jest duży niższy i wynosi zaledwie -4,1 proc.. Jego przyczyną jest zarówno bardzo duża podaż, jak i podwyżki cen mieszkań. Obniżyły one zdolność kredytową części potencjalnych nabywców i zmniejszyły rentowność zakupu. Watro zauważyć, że ceny nieruchomości dopiero teraz doszły do poziomu jaki był bezpośrednio przed kryzysem ponad dekadę temu. Podwyżki cen mieszkań są spowodowane rosnącymi kosztami ponoszonymi przez deweloperów. Jeśli jednak wzrost cen powoduje już teraz spowolnienie sprzedaży to spodziewać się należy raczej uspokojenia rynku. Ceny powinny się ustabilizować, a przy schłodzonym rynku przestaną rosnąć ceny działek i robocizny.

Podwyżki cen mieszkań równocześnie przyspieszyły proces dezurbanizacji dużych miast. Coraz więcej osób przenosi się na przedmieścia i decyduje się na budowę własnego domu. Tendencję alokacji najbardziej widać w największych polskich miastach, gdzie ceny mieszkań są najwyższe. Jak podaje Eurostat, o ile 10 lat temu w domach jednorodzinnych mieszkało 49,7 proc. osób, o tyle teraz ten odsetek wzrósł do 57,4 proc. Ciekawie wygląda statystyka szczegółowa. W domach wielorodzinnych powyżej 10 lokali mieszka 33,5 proc. ludności, w mniejszych obiektach wielorodzinnych 9 proc., w szeregowcach i bliźniakach mieszka 5,4 proc. osób, a w domach wolnostojących 51, 9 proc.

Podobną tendencję widać w całej Unii Europejskiej. W Irlandii domy jednorodzinne stanowią 92,5  proc. wszystkich lokali. W Wielkiej Brytanii i Holandii ten odsetek sięga 60 proc. Połowa Włochów, Belgów i Szwajcarów mieszka w domach na przedmieściach.